poniedziałek, 13 stycznia 2020

Byłam bardzo grzeczna

Co prawda już trochę czasu od Świąt minęło, ale jakoś nie miałam czasu pochwalić się prezentami :o) Jakimś cudem chyba byłam bardzo grzeczna w zeszłym roku, ponieważ pod choinką znalazłam całe mnóstwo cudowności - w tym i hafcikowe. Wszystkie prezenty były niespodziankami, w naszej rodzinie jest tradycja, że nie dajemy pieniędzy na święta i nigdy nie mówimy co kupiliśmy drugiej osobie. Bardzo lubię obmyślać co tu komu kupić :o)
Dostałam 2 cudowne, duże zestawy do haftu oraz winylowy album (od jakiegoś czasu jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami świetnego odtwarzacza płyt winylowych i stały  się one moim kolejnym hobby) z cudownym koncertem Metallic'y S&M, o którym marzyłam.

 

Zestaw z Londynem zimą jest powalający. Zresztą o tym drugim też marzyłam :o)

Dostałam również mnóstwo gadżetów hafciarskich, których nigdy dość.

  

Oprócz hafciarskich cudowności dostałam mnóstwo innych rzeczy:


Niesamowicie zachwycił mnie głośniczek bluetooth w kształcie telewizorka retro w kolorze pudrowego różu. Jest cudny, do tego oprócz fantastycznego dźwięku ma ekranik, na którym wyświetla różności w pixelowym stylu retro. Słuchawki bluetooth (uwielbiam słuchać muzyki wszędzie i o każdej porze :o), model do złożenia Star Wars (jestem wielką fanką serii).


Świetna szczotka prostująca włosy oraz parownica do ubrań (co bardzo ułatwia mi szykowanie ubrań o 5 rano :o)


Przecudna torba na laptopa, poduszka elektryczna (idealna na moje wiecznie obolałe plecy), oraz czujniki parkowania do samodzielnego montażu do mojej Corsuni :o)


Jednoczęściowy, cieplutki kombinezon (uwielbiam w takich spędzac całe weekendy w domu) oraz nowe body w kolorze szarym (moim ulubionym) do najlepszej torebki na świecie jaką miałam (do tej pory miałam w kolorze morskim)


Oprócz powyższych prezentów, które znalazłam pod choinką, wymieniałam się prezentami również z koleżankami z pracy i najbliższymi przyjaciółkami. Również otrzymałam same cudowności:





Dostałam jeszcze przecudowny, przepuchaty szlafrok w koty.
Jak widać była baaaardzo grzeczna :o) Koniec tego chwalipięctwa, pora wrócić do codzienności :o)

5 komentarzy:

  1. Oj widać widac, że byłaś bardzo grzeczna 👏👏👏. Teraz dzialaj żeby te cuda ( hafty mam na myśli ) podziwiać ☺. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo bogate prezenty przyniósł Mikołaj. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. No no no! Naprawdę byłaś baaaardzo grzeczna! Prezenty extra! czekam na hafcikowe efekty :-)
    pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Musiałaś naprawdę być grzeczna :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Istne prezentowe szaleństwo...zazdroszczę okrutnie !
    Kilka rzeczy przygarnęłabym z radością ;)
    Pozdrawiam ciepło:)
    K.

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony przez Arianę | Technologia Blogger | X X