piątek, 23 lipca 2021

Kociak na dłoni RTO

 Już jakiś czas temu skończyłam kociaka na dłoni firmy RTO.Haftowało się go bardzo przyjemnie :o)






Prawda jest taka,że pomyliłam się w jednym kolorze  w ogonie, ale już postanowiłam tego nie zmieniać.
Mąż ostatnio sprezentował mi takie oto cudne zestawy :o)



piątek, 18 czerwca 2021

Jesień z Coricamo

 

Miałam przyjemność uczestniczyć  w pierwszych testach aplikacji Coricamo do haftu. Wybrałam sobie nieduży haft - Jesień.Haftowało się bardzo przyjemnie.






wtorek, 27 kwietnia 2021

Latarnia Dimensions

 Na wstępie dziękuję z wszystkie odwiedziny i każde  pozostawione słowo <3 Nie wiedziałam czy ktoś tu kjeszcze zagląda.

Obiecałam hafcikowy post i oto jest.

Niedawno skończyłam trzeci obrazek po udarze. Niestety zbyt pochopnie go wybrałam i zbyt ambitnie. Jednak skomplikowane backstitche i french knoty nie są dla jednoręcznej mnie. W zrobieniu french knotów poprisiłam mamę.

Wyszło jak wyszło, lepiej nie będzie.





Kolejny mój haft składa się z samych krzyżyków i minimalnej ilości backstitchy :o)

środa, 14 kwietnia 2021

Nowe hobby

 Czas pędzi jak szalony. Już niedługo wrzesień, a to oznacza powrót do pracy. Nawet nie mogę się doczekać, ale tylko pod warunkiem, że nauka będzie odbywać się w szkole. 

Z dnia na dzień czuję się coraz lepiej, mam więcej energii, więc cały czas staram się czymś zajmować. Haftowanie idzie mi wolno, ale na szczęście idzie. Za to znalazłam kilka innych zajęć. o puzzlach już pisałam. Najbardziej lubię 1000 elementów.








Wciągnęło mnie też malowanie po numerach. Na razie jeden obrazek, ale kolejny czeka w kolejce.

No i teraz to co pochłania większość pieniędzy, i jak przychodzi nowa paczka, mój mąż tylko wzdycha - gry planszowe <3









Moja kolekcja jest już całkiem spora.

Jest jeszcze Lego.


I diamenciki

A towarzystwa przy tym wszystkim dotrzymują mi

Stefan

i Pyza

Tyle u mnie :o) Następny post będzie już hafciarski.

środa, 18 listopada 2020

Skończone przed udarem

Przed udarem miałam wenę hafcikową. Udało mi się stworzyć kilka pracą.

Jedną też dokończyłam

Londyn DMC



 

Ostatnio nie mam weny na haftowanie. Za to pochłania mnie układanie puzzli.

Ostatnio odwiedziłam Szpital w Grodzisku Mazowieckim, wylądowałam na oddziale Kardiologii Inwazyjnej - załatali mi dziurę w sercu, która po części przyczyniła się do udaru. Mam nadzieję, że na razie to koniec moich wizyt w szpitalach.


poniedziałek, 12 października 2020

Herb Legii

 Ukończyłam mój pierwszy haft po udarze. Na stojaku już się tworzy drugi:o) Wzór był banalnie prosty, ale haftowało się go dość przyjemnie. Już cieszy oko mojego przyjaciela szpitalnego :o)




Dziękuję wszystkim, za cudowne słowa wsparcia, motywują do dalszego działania.

piątek, 25 września 2020

Daję radę

 Powrót do rzeczywistości jest dość ciężki. wszystko robię  10x wolniej, 10x gorzej i 10x bardziej się męczę.Ale znalazłam sposób na haftowanie jedną ręką <3. Zamówiłam cudowny stojak do haftu i sprawdza się rewelacyjnie, Dodatkowo wyciągnęłam ramę do haftu, którą kiedyś zrobił mi tata i też się świetnie nadaje. Jedyny problem jaki napotykam to nawlekanie igły- wymaga to ode mnie wiele cierpliwości.






Zakupiłam również program Cross Stitch Saga, którym na razie jestem zachwycona.
Jedyny minus, że trzeba mieć wzory w formacie xsd.

Obecnie pracuję nad haftem dla szpitalnego przyjaciela- miłośnika Legii.



Szablon stworzony przez Arianę | Technologia Blogger | X X